Aresztowanie

Polski
Kiedy próbowano się skontaktować z Simpsonem, okazało się, że o 23.15 opuścił swój dom przy North Rockingham Avenue, by złapać samolot o 23.45 do Chicago, gdzie miał grać w golfa. Do hotelu O'Hare Plaza w Chicago przybył o 4.15 nad ranem. Tam o 5.45 poinformowano go o zabójstwie, w następstwie czego O.J. wymeldował się i złapał powrotny samolot do Los Angeles o 7.41. Około południa dobrowolnie zgłosił się na policję, gdzie został przesłuchany. Pobrano mu odciski palców i próbkę krwi, a także go sfotografowano. Śledczy zauważyli, że miał zabandażowany środkowy palec; w który – jak wyjaśnił – skaleczył się rozbitą szklanką.
 
Czekając na powrót Simpsona do Los Angeles, policja przeszukała teren jego posiadłości. Detektywi znaleźli białego Forda Bronco należącego do sieci Hertz, którą reklamował O.J. W środku leżało kilka zestawów „Produktów Orenthal”, a na klamkach widoczne były plamy krwi. Śledczy odkryli również zakrwawioną prawą rękawiczkę z brązowej skóry oraz krople krwi biegnące od samochodu przez podjazd do frontowych drzwi. Później tego samego ranka policja z Chicago przeszukała pokój hotelowy Simpsona, w którym znalazła krople krwi na umywalce w łazience, rozbitą szklankę i zakrwawioną myjkę.
 
16 czerwca Brown została pochowana w okręgu Orange, z udziałem Simpsona, rodziny i przyjaciół. Co ważniejsze, wstępne testy DNA potwierdziły tego samego dnia, że krew na rękawiczce znalezionej na terenie posiadłości Simpsona pochodziła od niego samego oraz od obu ofiar. W połączeniu z zeznaniami naocznego świadka, który widział Simpsona za kierownicą Forda Bronco około 23.00, wystarczyło to do wystawienia nakazu aresztowania. Zatrzymanie byłego gwiazdora futbolu zaplanowano na następny dzień.
 
Nie udało się od razu ustalić jego miejsca pobytu, dlatego otrzymał status uciekiniera. Jego przyjaciel, adwokat Robert Kardashian odczytał pozostawiony przezeń list samobójczy. Wkrótce na autostradzie zauważono samochód Simpsona, ale jadący z nim Al Cowling zadzwonił na numer alarmowy i ostrzegł, że O.J. ma broń i przejawia zachowania samobójcze. Nieśpieszny pościg przyciągnął media – do tego stopnia, że stacja NBC przerwała nawet transmisję finału NBA – a na poboczach zbierały się tłumy gapiów, by oglądać samochód prowadzony przez Simpsona i towarzyszący mu konwój negocjatorów. Ci ostatni w końcu zdołali go przekonać, by zgodził się dać aresztować.